Pieśń Irlandii...

Temat: pomóżcie ad.choroby zawodowe..
pomóżcie ad.choroby zawodowe..
  Witam serdecznie!!
Pomóżcie mi jeśli możecie rozwinąć taki temat:
choroby zawodowe kosmetyczek
chyba,że możecie mi podpowiedzieć jak znaleźć temat w internecie..
z góry dziękuję
buziaki http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon12.gif
nikosia
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=10088



Temat: Doświadczanie pustki
Bilans życia
  Jeśli podsumować życie, w którym niewiele już czasu na wprowadzenie znaczących zmian, może się okazać, że przeciekło nam przez palce, a istotne cele życiowe nie zostały zrealizowane. Oglądając się wstecz, nie widzimy okresu spełnienia, a więc i nie doświadczamy zadowolenia z dokonań czy przeżyć.
Może trudno to zrozumieć zadowolonym z dotychczasowego nurtu swojego życia, który może jak rzeka ciepła ogrzać obecną samotność czy czas chorób. Jeśli jednak nie ma takiego zaplecza, rodzi się stałe uczucie goryczy, zawodu i właśnie pustki. Pozostaje jej kosmetyka.
Źródło: klub.senior.pl/showthread.php?t=5792


Temat: KURSY i SZKOLENIA STYLIZACJI PAZNOKCI
KURSY I SZKOLENIA
STYLIZACJI PAZNOKCI

Słuchaj, czy Ty też chcesz:
- Nauczyć się zdobienia paznokci, żelu, tipsów?
- Zacząć pracę jako manicurzystka/stylistka paznokci?
- Zdobyć certyfikaty?
- Rozwinąć zainteresowania i poznać ciekawych ludzi?
- Lepiej wyglądać?
... a to wszystko, niedrogo i w świetnej atmosferze?

Celem kursu jest: przyuczenie do zawodu manicurzystki, nauka modelowania paznokci metodą żelową i akrylową, nauka stylizacji i zdobienia paznokci.Szkolenie to pozwala szybko zdobyć nowy, dobrze płatny zawód. Szeroka gama zagadnień programowych stwarza duże możliwości pracy w salonach urody, Spa. Kończąc kurs jesteś manicurzystką – tipserką przygotowaną na oczekiwania rynku.

Czy chcesz dołączyć do najlepszych? - Pierwszy krok jest już za Tobą, bo trafiłaś w dobre miejsce.

Podstawowe informacje

- Kursy odbywają się indywidualnie
- Przez cały czas masz do dyspozycji świetną instruktorkę
- Uczymy się w gabinecie kosmetycznym, czujesz atmosferę pracy kosmetyczki
- Przez prawie cały czas wykonujesz zabiegi, jak podczas prawdziwej pracy
- Masz do dyspozycji pełne zaplecze aparatury, sprzętu, kosmetyków
- Pracujemy wyłącznie na naszych kosmetykach - nic nie musisz dopłacać!
- Ostatniego dnia czeka Cię egzamin
- Po zdaniu egzaminu, dostaniesz certyfikat w języku polskim i angielskim
- Jesteś przygotowana do pracy w zawodzie i już możesz zacząć zarabiać!
- Jeżeli chcesz,pomogę Ci później zaopatrzyć się w sprzęt.
- Otrzymujesz pełne wsparcie z mojej strony PO kursie.

PROGRAM SZKOLEŃ - DUŻO PRAKTYKI

- krótkie omówienie ( zapoznanie z tematem )
- przekazanie materiałów w formie poradnika (Jak założyć firmę,
Wymagania sanitarne w zakładach kosmetycznych ,Budowa paznokci,
Choroby paznokci, Przepisy bhp)
- manicure - biologiczny i mechaniczny
- przygotowanie płytki paznokci
- przedłużanie przy pomocy tipsa
- przedłużanie na formie
- korekta paznokci obgryzionych
- odnowa i uzupełnienia paznokci
- naprawa paznokci złamanych i uszkodzonych

OFERTA CENOWA PODANA JEST W CENNIKU NA STRONIE http://aneta-styl.pl
w zakładce CENNIK
Źródło: beauty-forum.pl/viewtopic.php?t=2229


Temat: znajomi a nasza choroba
I ja muszę powiedzieć, że reakcje na moja dolegliwość były różne.
Z powodu choroby straciłam 2 adoratorów (a może zyskałam, bo z nimi nie jestem ? ) Spośród znajomych wie tylko garstka najbliższych osób, wiedzą tyle ile powinni, i tyle, ile sami chcieli wiedzieć. Odpowiadałam na każde pytanie w sposób prosty i zrozumiały, na ile sama poznałam CU ale nie zarzucałam ich opowieściami. Jeśli chodzi o rodziców tez nie było różowo na początku, jak była choroba, troskali się ale jak remisja- zapominali że inne jedzenie mieć muszę itp. Kiedyś szczytem było jak na Wigilię nie miałam nic do jedzenia. Siedziałam przy stole i patrzyłam na resztę osób po czym wstałam i poszłam po chleb..mojej mamie chyba zrobiło się głupio. Z racji zawodu, który wówczas wykonywałam - kosmetyczka, (pracowałam również we wszelkie możliwe święta i dni wolne), nie szykowałam jedzenia, tylko sprzątałam i dla mnie samej było zaskoczeniem, że nie pomyślała o mnie. Wpadłam wówczas na pomysł. Zaczęłam zbierać i składać materiały o CU, wszystko co znalazłam i było czytelne dla osób niezorientowanych. Co ważniejsze rzeczy zakreślałam. Taką teczkę dałam rodzicom do poczytania. Przyniosło efekt pożądany. Od tamtej pory nie mam problemu z moja chorobą, wie o niej cała rodzina, uzgodniliśmy co będziemy mówić aby przekazać treść i nie wnikać w kłopotliwe szczegóły. A spis produktów do jedzenia oraz tych wyłączonych wisiał na lodówce jak cud dieta , aż wszyscy sie nauczyli.
Niedawno dałam te teczkę swojej przyszłej drugiej połowie.. i też okazało się przydatne. Powiedział mi, że to co czytał absolutne go nie wystraszy i że skoro tak mam to taka trzeba mnie kochać I jak wprawny obserwator od razu widzi, kiedy źle się czuję. Ja przynajmniej nie czuję że jestem malkontentem a on wie o co chodzi, nawet wśród ludzi. Jest to 3 osoba, która została do teczki dopuszczona ale nie od razu. Miast tłumaczyć coś co wielu ludzie krępuje, niech sami poczytają z czym mają do czynienia, jeśli my tego chcemy.
Innym tłumaczymy, że choruje na jelita i to starczy a jak nie - mówimy, że mam wrzody jelita a ponieważ wrzody żołądka są znaną i kojarzoną z bólami, dietami i lekami dolegliwością, to ja mówię ,że to to samo, tyle, że w innym miejscu .
Źródło: crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=3572


Temat: Moje skarby mają cieplutkie domki -jesteśmy bardzo szczęśliwe
Cześć Marzena11133, jasne nie mam nic przeciwko temu aby napisać parę słów o sobie. Mam 25 lat, z zawodu jestem kosmetyczką.Mieszkam z mamą, siostrą i chłopakiem. Od kiedy sięgam pamięcią to u mnie w domu był zawsze jakiś pies. Miłości, szacunku do tych zwierzą nauczył mnie nieżyjący już mój tata. Pierwszym psem jaki mieszkał u nas był rasowy owczarek niemiecki-nieziemska psina miałam 5 lat jak do nas zawitał, pamiętam że mogłam jej robić wszystko jak to dziecko a ona nigdy mnie nie ugryzła. Potem był pudel Aga ale jej nie pamiętam wogóle, moja siostra mówi ze uciekała przedemna bo chciałam na niej jeździc a ona była za mała. Potem było trochę przerwy i sie zaczeła moja przygoda z psami. Szef mojego taty kazał mu zabrać ze schroniska psa do pilnowania, ojciec wybrał pięgnego wilczura pomieszanego z dogiem nazwalismy go Rambuś. Czesto był naszym gosciem w domu, co to był za pies, mądry, inteligentny. Pilnował mnie jak oczka w głowie. Mieszkał na terenie firmy mojego taty. Tam było pełno zieleni był to teren nie ogrodzony ok 10 hektarów. Pies zawsze wracał czasem nie było go 1 dzien czasem 2 ale zwsze wracał. Kiedyś w pysku przyniósł małe białą, kuleczką. Okazało się ze to był kolejny nasz domownik. Mały szczeniak został z nami na parę lat, nazwałam go bobiś. Był super psem, zabrała go choroba. Następnie ja już miąlam ok 18 lat. Pojechałam do schrona i przywiozłam kolejnego psiaka (tego kocham najbardziej). Nazwałam go Paciucha. Paciek był wspaniały, byliśmy najlepszymi kumplami miał mieć ok 10 lat. Mieszkał u nas jakieś 6 lub 7 dokładnie nie pamiętam. Na wiosnę tego roku zaczął poważnie chorować, Zabierając go z bidula i tak wiedziałam ze pies nie jest w najlepszej kondycji, ale była taki śliczny i dobrze mu z oczu patrzyło. Ludzie ze schronu mówili ,, niech pani go nie niebierze to schorowany pies" ale ja się uparłam . No i po tych latach spędzonych w naszym domku, zaczeła się masakra mojego zycia. Paciuszce najpierw wysiadło serce, wybrałam jedną z lepszych klinik w Poznaniu i pojechałam z nim do weta, miał badania kadiologiczne echo, ekg. O kazało się ze pies ma bardzo powiększone serce dostał zastrzyki i leki które miał brać do konca życia. Patrząc z perspektywy czasu myślę ze te tablety pogorszyły jego stan zdrowia. Siadł kręgosłup, stawy wątroba itd okazało się ze pies ma 18 lat!!!!!!(tak wyszło z badań)jeżdiłam z nim do weta, Praca, doma, wet, praca,dom wet........mysłałam ze umre gdy powiedzieli że mam pomyślec o uspieniu, w domu zemdlałam.Pies nie mógł utrzymać się na nogach, pokładał się tracił przytomnośc, łapy mu się plątały, wymiotował, miał biegunkę dusił się. Nie mogłam już patrzećjak się męczy. Odprowadziłam go w ostatnią podróz życia, trzymałam za łapkę kiedy
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=119029


Temat: Choroby zawodowe kosmetyczek
Moja siostra jest kosmetyczką i jedyne co zauważyłam u niej to ładne dłonie :P to chyba jedyna choroba zawodowa kosmetyczek <lol>
Źródło: ifd.pl/showthread.php?t=3102